Lilypie 5th Birthday Ticker Lilypie
RSS
piątek, 23 października 2009
Prosba....

Dziewczyny kochane moje jestem, zyje...Mam prosbe, mozecie mi podeslac Wasze maile???Na moj mail: ivonek78@gmail.com

dzieki wielkie. nic zlego Wam nie wysle, nie zrobie tylko chce Wam cos pokazac ;)

00:25, ivonek78
Link Komentarze (2) »
wtorek, 08 września 2009
....

Jestem. Zyjemy. Tylko ciagle gdzies biegiem, na szybko. Nie mam czasu sie w tylek podrapac, bo znowu cos....

Szkola sie zaczela, to juz calkiem jest ciekawie. Latam z jezorem na brodzie i Amelia przy boku, dwa razy dziennie do szkoly i zpowrotem.... Ale fajnie jest. Naprawde. Julcia zadowolona, wychodzi z domu z usmiechem wraca z jeszcze wiekszym. Fajnie jest. I gdyby nie te amelkowe zabkowanie to byloby bombowo! A tak, zawsze mus byc jakies "ale"...

Znikam. Jutro wkleje fotki mojej uczennicy ;)

23:37, ivonek78
Link Komentarze (3) »
środa, 22 lipca 2009
....

Mamo, czy kury umieja plywac??

Mamo, a jak sie rodza slimaczki??

Mamo, to jak sie te kury myja, skoro nie plywaja??

To codzienność z Julcia. I ja, 31 letnia matka, musze wysilać swoje szare komorki, żeby dziecku udzielić jakichś sensownych odpowiedzi... Nie raz i nie dwa ratuje mnie niezawodny internet... Bo że slimaki sa hemafrodytami, to ja nie wiedzialam. I gdyby nie moje dziecko, pewnie bym sie nie dowiedziala. Czlowiek jednak całe życie sie uczy... A co do kur, to ja naprawdę nie mam pojęcia, czy one pływać umieją, bo szczerze mówiąc, żadnej kury w akcji nie widziałam...

I czasami czerwono nam...

... a w zasadzie pomarańczowo...

22:35, ivonek78
Link Komentarze (7) »
sobota, 18 lipca 2009
....

Amelka rozumie wszystko. No wszystko, to dziecie pojmuje. Co bys do niej nie powiedzial, wie o co chodzi!!! Ten maly czlowiek jest pojety ogromnie. Lubie na nia patrzec. Jak mysli, jak kombinuje... Jak nie z tej strony, to z tamtej... Fajne sa takie male dzieci, dla ktorych nawet wlozenie pileczki do butelki, to wyczyn ogromny, nielada osiagniecie... Fajne mam dziewczyny. Podobne, a takie inne jednoczesnie...

*******

Kupilismy dzis arbuza słusznych rozmiarów, z ta mysla, ze nasze dzieci sie na niego rzuca i beda sie zajadaly, az sie im uszy beda trzesly. A tu niestety, obie wzgardzily tym delicjałem... Musielismy sie sami spasac... Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac ;)

Ale co tam. Arbuzzzz rulezzz...

Mąż, z nowym nakryciem głowy.... Zawsze potrafił mnie rozbawić...

23:14, ivonek78
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41